>> kilka mądrych rad zaczerpniętych z komunikacji miejskiej

1. nie ograniczać widoczności
2. nie opierać się o drzwi
3. po usłyszeniu sygnału nie wysiadać

qyon 2010-05-17 21:11:57
skomentuj (0)


>> ażeby

właśnie sobie przypomniałem, że mogą mi usunąć.

może i nie piszę, ale niech trwa.

qyon 2009-08-11 14:44:07
skomentuj (3)


>> Granice absurdu

Ha, jestem tak wzburzony, niedowierzający i inne, że aż muszę coś napisać.

Zatem, oblałem egzamin. Wg mojego mniemania absolutnie niesłusznie. Spora rzesza studentów zgodziłaby się ze mną, że odpowiedzialny profesor jest niemerytoryczny.

Konsekwencje pierwotne są takie, że pewnie będę musiał napisać poprawkę. Ponieważ sam nie rozumiem, czego niby nie umiem i nie napisałem, będę musiał właściwie wykuć wszystko. A to oznacza siedzenie z książką i napełnianie głowy pierdołami.

A chciałem przez ten czas jakoś żyć. Naprawdę zrobić coś ambitnego czy normalnego, ale sensownego. Przez kretynizm profesora zapewne będę musiał siedzieć i nie uczyć się, tylko zakuwać. Totalny bezsens. Jestem rozczarowany UW, światem, wszystkim. XXI wiek, wolne media, sprawiedliwość.

Co najbardziej zabawne, postawa, jaką przed chwilą zaprezentowałem, cieszy się moją pogardą (to złe słowo, ale lepszego nie ma w polskim) i kpiną. Tak, jakby egzamin determinował życie. Cóż za straszna strata, na pewno życie traci sens przez to. Problem w tym, że wplątałem się w tak gęstą sieć powiązań, że ocena istotnie waży na mojej sytuacji. Kpina.

Ach, jaki jest to głupi problem. Większość ludzi boryka się z czymś o wiele większym, a chociaż poważniejszym. Choćby nieumiejętność zrobienia czegoś, jakiś istotny wróg, ambitne przedsięwzięcie. A ja się rozpisuję nad takim gównem. Jakże mi wstyd za siebie i za świat cały. Chyba trzeba albo przestać się oszukiwać, albo zwariować.

Myślałem, że absurd jest po prostu codziennością, ale jak większość rzeczy codziennych, ma jakieś granice. Teraz widzę, że nie potrafię ich dostrzec. Zatem, z mojego punktu widzenia, absurd nie zna granic. Chocholi taniec. Tango. Pupa. Pustka. Gówno.

qyon 2009-02-06 02:25:27
skomentuj (4)


>> Życia dalszy ciąg

Cokolwiek, aby niezamkniętym blog pozostał.

Za dużo, żeby napisać wszystko. Zbyt różne, by wybrać coś.

Zostaje zatem nic. Oto i ja - nihilista.

Pozdrawiam, choć sam chory wciąż.

qyon 2009-01-18 00:35:04
skomentuj (0)


>> Przerwa

Nie chory, lekko przeziębiony. Jednak jakby przerwa, odłączenie od świata. Myśli pozbawione smaku. Trochę czucie bezsensu.


"Życie

Źle się czuję, boli mnie głowa, mam ochotę nie mieć gardła, katar doprowadza mnie do szewskiej pasji, nie potrafię się na niczym skupić, ferie mijają, a ja nic nie robię.

Jakkolwiek głupio i ironicznie by to nie zabrzmiało:

W takich momentach czuję, że żyję.

I że życie nie polega tylko na bieganiu za jakimśtam celem, na spędzaniu go efektywnie, na czerpaniu przyjemności z każdego dnia.

I że szczęście kogoś, kto ma wielkie perspektywy nie jest ważniejsze od szczęścia kogoś, kto niedługo opuści ten świat.

I że jest tutaj i jest teraz. I nigdy nie jest się samemu."

5 lutego 2007

qyon 2008-02-17 20:37:33
skomentuj (5)


>> Uraza. Chów i żywienie.

Temat zamieszczony dla formy, nie treści. Nie lubię niedoceniania tej pierwszej.

Do rzeczy. Międzylesia koniec. Wnioski zasadnicze:
- Życie jest niezwykle skomplikowane, określanie jego reguł zahacza o ignorancję.
- Ja i nieja. Współistnienie i współrozwijanie.
- Potrzebuję zajęcia. Pracy. Nierobienie mnie dusi.

Od rzeczy. 'nieja' napisane razem w celu. Nienapisanie w jakim też.

qyon 2008-02-14 21:12:18
skomentuj (0)


>> Myśli zrodzone z ciszy mówią ja

Ciągle gdzieś dręczy mnie ta myśl, że to nie świat się zmienia, a ludzie. Że tak różni jesteśmy. Świat wciąż ten sam, a tymczasem jeden szczęśliwy, sens świata pojął, drugi zapomniał siebie samego, trzeci odpowiedzi szuka. Trzy lata temu karmiłem się marzeniami z gimnazjum, dwa - próbowałem zrozumieć Warcrafta, rok temu intensywnie przemieniałem swe życie, a dziś stoję i próbuję jakoś to układać. I świat ten sam, nie zmienił się. Gdy dzieckiem byłem, wszystko innym się wydawało - i świat ten sam. Nie wierzę.

A zatem jak różni mogą być ludzie. Jak znaleźć porozumienie, gdy ja wartość widzę w milczeniu, ty w rozmowie? Gdy ja podziwiam taki sposób życia, ty nim gardzisz? A jednak wciąż dziwi mnie, że w obliczu ludzi tak diametralnie 'świat się przemienia'. Skoro na sobie takie różnice widzę, skoro gdybym spotkał siebie dwa miesiące temu, nie wierzyłbym, w przeciwieństwie do siebie, słowom Mickiewicza... A nie dane mi było - i oby w przyszłości również nie - zająć miejsce za umysłem innego niż ja człowieka. Mogę jedynie domyślać się, co w innych być może, zgadywać mi nie wolno - za łatwo zabrnąć w dehumanizację.

I pomimo tej jakby-świadomości, wciąż narzuca mi się ten głos - 'to ja mam rację; świat jest taki, jak ja go postrzegam; ci, których za głupców postrzegam, są nimi w istocie, niechaj nimi gardzę'. I znów - jak nie zabrnąć w relatywizm, jak przeprowadzić jakąkolwiek dyskusję, skoro chcę uznać (nazwijmy go tak) liberalizm w pierwszym rzędzie, za nim dopiero racje inteligencji?

I znów trudno mi pojąć, że przeczytawszy powyższe uznasz to za mądre, głupie, niezrozumiałe - i możliwe, że w każdym przypadku rację mieć będziesz.
A jeszcze trudniej wyrazić to uczucie wypływające z występującej powyżej sprzeczności - wszak uznaję pewne aksjomaty, wierzę w istnienie was - a z drugiej strony pozornie piszę o braku prawdy obiektywnej, o racjach własnych. Cóż, poza siebie wychodzić nie chcę.

qyon 2008-02-06 21:29:07
skomentuj (1)


KSIĘGA GOŚĆI

O MNIE

Imię: Radek
Data urodzenia: 18.01.1990
Miasto: Opole
E-mail: radekqyon[at]o2.pl
Gg: 2455580

LINKI

MOJE ULUBIONE
PWN - SO
Globulos
Bash
Forum Magis
SOAD
Overkill
Nauka j. ang.
Google
Poczta O2
Kurnik
Matematyka

BLOGI ZNAJOMYCH
Mapero
Peterson
Kosac
Mika
Pietia
Mati
Vif On
Depresja
Lilithin (dla wtajemniczonych)
Ashka
O-co-chodzi
Favor

ARCHIWUM

2010
maj
2009
sierpień
luty
styczeń
2008
luty
styczeń
2007
listopad
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień

Design by Favor 2005 ©